Dziennik Jasqy 11.02.2830


Dziennik Jasqy
11.02.2830


Dzisiejszej nocy obudziłam się z sennego koszmaru. Nie jestem pewna czy to wizja czy jedynie sen. Widziałam siwego mężczyznę pracującego w warsztacie. Konstruował coś, kłuł żelazo i rzeźbił w drewnie rozmaite wzory. Nie jestem pewna, co to mogło być, ale przypominało szkatułkę. Chciał ją otworzyć, a ona raniła jego dłonie. Była jakby zatruta. Czułam jego cierpienie i to ono mnie chyba przebudziło. Nie jestem pewna, czy to nie był tylko sen. Jeśli to wizja to ma nieścisłości i nie jest ciągła. Będę notowała poniżej jeżeli sytuacja się powtórzy.

Komentarze