Rewitalizacja na trzysetkę wykrzyknik
Dużo osób, które chcą być fajne, organizuje se spotkania z fanami, więc może ja też udam, że jestem sławnym V.I.P.-em i mam fanów (haha) i zorganizuje coś takiego w najbliższym czasie. Jakieś wyjście na kawę, do lokalu, w którym to też da się napić % i porozmawiać kulturalnie bez tłoku, głośnej muzyki i unoszącego się w powietrzu swądu trupa.
Chciałbym uczcić w ten sposób istnienie - zagrożonej wyginięciem - grupy moich czytelników, do której - jeżeli to czytasz - śmiesz się zaliczać.
A jeśli się nie zaliczasz, to pójdę w cholerę sam i będę pił i raczył się swoim towarzystwem bez ciebie; twoja strata. A jeśli się zaliczasz, ale cię nie lubię, to tym szczególniej powinieneś (zapraszam, to zawsze mile widziane) przyjść, żeby mnie zaskoczyć i okazjonalnie zepsuć mi nastrój swoją parszywą mordą 💗.
Pogadamy sobie o symbolice, wierszach, opowiadaniach, planach i opcjach przyszłości. Zrobimy Q&A, pośmiejemy, ewentualnie się popłaczemy. Opowiem też o rzeczach odstawionych na dalszy plan albo takich, które rzuciłem w cholerę, jak Ruet. Jestem taki ekscentryczny, ojej.
Z racji tego, że polityka bloggera coś tam, kiedyś pozmieniała, to uzupełnię w najbliższym czasie Wywody o moje prace rysunkowe i fotograficzne - tymsamym przywracając do życia, martwą zakładkę Buszłyk Artystą.
Ogólnie to myślę ostatnio nad przeniesieniem się z bloggera na wordpressa, bo zacząłem się oswajać z tym środowiskiem i nawet się polubiliśmy. Może będzie to ładniejsze, przyjaźniejsze i lepsze miejsce dla mojego internetowego egzystowania?
Bardzo chodzi mi po głowie wznowienie publikacji mojej Zemsty Oceanu, bo na karteczce, pod koszyczkiem w lewej szufladzie, z zadaniami na rok 2019 mam zapisane "przepisać Dzieło Samotności", a tak jakby jest już listopad, więc trochę przypał.
Ale to da się nadrobić; nie takie opóźnienia już nadganiałem.
Na facebooku opublikuję w tym tygodniu moje plany, co do terminu i miejsca spotkania, więc racz obserwować, bo przeoczysz. A jak ci się nie chce, to przyniosę jakieś jedzenie żeby cie przekupić, czy coś; nie wiem.
Za to wiem, co wypuszczę na trzysetny wywód i będzie to twój niewątpliwie ulubiony format- ten, w którym wylewam gówno na coś i na kogoś.
Wszyscy to lubimy, więc celebrowanie trzysetki będzie tym bardziej przyjemne.
Pa.
Ło, spotkanie z ciekawym człowiekem <3 Będę, a jak będzie jedzenie to tym bardziej. Mam nadzieję, że anonimowi czytacze bloga się zjawią i będzie ciekawa dyskusja. Dawno np. nie gadałam o wierszach..
OdpowiedzUsuńmam nadzieje, że nie będę się jąkał tego dnia, bo wyjdzie, że jestem bardziej upośledzony, niż faktycznie jestem.
UsuńBędzie jedzenie?
OdpowiedzUsuń