#8 Wywód Recenzyjny
Wiecie, co mnie boli oprócz tego, że w głowach się pierdoli?
Że jest stanowczo za mało parodii filmowych. Definitywnie za
mało! Te które są to już, albo obejrzałem po dwadzieścia razy, albo nie są
najwyższych lotów. Oglądałem kiedyś zastawienie kiepskich parodii i widziałem
tam „Straszne Filmy”. Ja się pytam- skoro „Straszne Filmy” to kiepskie parodie,
to jakie są dobre parodie?!
Nie uważam, że „Straszne Filmy” to seria najlepszych komedii
na świecie. Nie uważam, że wszystkie z ich części są rewelacyjne, mimo to ich
czarny, zboczony, prosty i wybitnie chamski humor jest odmóżdżającą ucztą dla
serduszka.
Dlaczego?
Lubię śmiać się z kiczowatych horrorów i ciężko mnie
wystraszyć na śmierć, bo wciąż niestety żyję, jak widać. Wyśmiewanie horrorów i
popkultury zastawiając ze sobą kilkanaście czynników, to nie jest wbrew pozorom
takie łatwe zadanie. Lubię rubaszne dowcipy i inteligentne gagi z podtekstem, a
„Straszne Filmy” łączą ze sobą te czynniki perfekcyjnie. Bawią się najazdami
kamery, przesadzonymi efektami świetlnymi, głupimi decyzjami bohaterów oraz ich
dialogami i uwydatniają braki w logice tudzież błędy przy tworzeniu filmów.
Pozwalają sobie na dość złożoną krytykę, bo uważniejszy widz odnajdzie w
pierwszych częściach serii o wiele więcej odniesień niż przeciętny kretyn.
Części nakręcono aż pięć, ale trójka i piątka poziomem
zjeżdżają po zjeżdżalni humoru w dół… Czwórka jest tak na granicy zjazdu.
Najlepsze zdecydowanie okazały się dwie pierwsze części i to w nich widać
najwięcej zabawy konwencjami i pomysłów związanych z zastawianiem ze sobą
hurtowej ilości filmowych produkcji.
Dla mnie bezprecedensowym zwycięzcą jest dwójka. Oglądałem
ten film dziesiątki razy i często odkrywałem kolejne ukryte w niej elementy-
takie jak np. piosenka z „Titanica” i lekko przerobiony dialog z tej produkcji,
kiedy to dwójka bohaterów zostaje zamknięta w chłodni. Nawiązania do filmów
dokumentalnych o fałszerstwach wyborczych, kochankach prezydenta Kennedy’ego,
stereotypów o nastolatkach, ćpunach, głupich i puszczalskich dziewuchach itd.
Według Wikipedii zrzesza w sobie trzydzieści produkcji, ale
nie jestem zgodny w kwestii ich wszystkich, bo portal podaje wśród nich także
chwilowe nawiązania. Jeśli miałbym wymieniać wszystkie takie kilkusekundowe smaczki
to doliczyć mógłbym jeszcze około 15 posiłkując się komentarzami z Filmweba, w
tym także moimi uwagami. Widoczny jest także ów „Titanic”, o którym na
Wikipedii nie ma wzmianki lub film z mojej drugiej recenzji- „Czarnoksiężnika z
Ozz”.
„Straszny Film 2” to istna kopalnia symboliki i nawiązań do
popkultury filmowej i stereotypów z której reżyser- Keenen Ivory Wayans
stworzył komedię gdzie, każdy kolejny seans wyjmuje nowego asa z rękawa. Film
jest szczery do bólu, wulgarny, paradoksalny, ale cholernie inteligentny, bo
połowa filmu kryje smaczki, niewykrywalne dla typowego Janusza kinematografii i
szczególnie to za to go tak kocham. Nie jestem zwolennikiem kompletnie
prostackiego humoru, który nieraz ludzie zarzucają tej produkcji. Uważam, że ci
właśnie ludzie oglądają wszystko powierzchownie i w rzeczywistości nie mają
pojęcia o sztuce filmowej i tym, ile warstw tematycznych może zawierać jeden,
nieraz pozornie prostacki, film. Przyjrzyj się najpierw dokładnie produkcji, by
potem nazywając ją „głupią”, nadać jej tym słowem właściwą ilość szacunku i
honoru, bo bywa, że na nią faktycznie zasługuje.
Niezmiennie czekam na te sceny i dialogi znane przeze mnie na
pamięć, które mimo tego WCIĄŻ wywołują u mnie śmiech do łez. Dobrze napisane
dialogi, nawiązujące jednocześnie do kilkudziesięciu produkcji i mające
zawierać w sobie różnorakie odniesienia, w dodatku okraszone chamskim dowcipem,
to jak dla mnie, coś zdecydowanie wartego podziwu.
Lekki zarys fabularny:
Grupka nastolatków, które przetrwały masakrę zorganizowaną
przez psychopatów na imprezie w domu Cindy (z pierwszego filmu) zostaje wysłana
przez ich collage na pseudo-eksperyment do nawiedzonego domu.
Jest wśród nich:
Seksowna idiotka z wielkimi cycami.
Ruda, namolna idiotka,
Blondyn, tępy, napalony sportowiec,
Czarnoskóry gej, który w sumie to każdego chce zaliczyć,
Czarnoskóry ćpun, kompletnie odmóżdżony przez jaranie zielska,
Czarnoskóra siostra powyższego ćpuna, dwulicowa i agresywna
koleżanka głównej bohaterki,
Główna bohaterka (wcześniej wspomniana Cindy) blondynka, dobroduszna
przy czym równie głupia, naiwna i łatwowierna.
Dodatkowo jest z nimi:
Profesor, który próbuje zaliczyć którąkolwiek z tamtych lasek,
Jego inteligentny asystent, który ma kompleks na punkcie
tego, że jeździ na wózku inwalidzkim,
Kamerdyner nawiedzonego domu, do bólu sympatyczny, niezbyt
sprawny umysłowo, ze zdeformowaną rękę, którą obrzydza wszystkich dookoła.
Pojawia się też opętany kot, dwa duchy oraz zboczona i bardzo
wulgarna papuga.
Oczywiście jest pełno szalonych zdarzeń, ale fabuła dość
mocno trzyma się i (o dziwo) nie rozlatuje się w połowie, tracąc resztki logiki.
Jest to niesamowity atut, świadczący to o tym, iż twórcy filmu mieli łeb na
karku pisząc scenariusz.
Ludzie zaczęli, po latach szydzenia, zachwycać się niesłychaną
beznadzieją filmu „The Room”, która nie była wcale zabiegiem celowym. „Straszny
Film 2” z kolei ma zarówno inteligentne warstwy tematyczne odnoszące się do
świata popkultury, jak i elementy zamierzonej satyry i groteski wyglądające na
pierwszy rzut oka na nieumyślnie popełniane błędy, takie jak w innych filmach.
Żeby odkryć wszystko w tym filmie trzeba byłoby zrobić bardzo
szczegółowy konspekt wydarzeń, wątków głównych i pobocznych, a następnie powoli
analizować je pod kątem najrozmaitszych produkcji. Właśnie tu można sobie
pozwolić na nadinterpretację, która wywołuje jeszcze większy nonsens i efekt
komediowy. Jest to dla mnie świetny przykład komediowej sztuki filmowej,
ponieważ poprzez swoją nietypową formę, łączącą w sobie niewymienione nigdzie wszystkie
nawiązania filmowe, umożliwia widzowi kolejne opcje rozumienia przesłań
płynących z pobocznych wątków tej produkcji.
Gra aktorska miała być naiwnie szczera i mocno emocjonalna.
Parodiowanie i improwizacja może są czymś, co wielu aktorów potrafi osiągnąć za
pomocą ułamka swoich umiejętności, ale z emocjonalnością tudzież powagą przy
wygłaszaniu idiotycznych wypowiedzi, znaczna część może mieć problemy.. Główni
bohaterzy weszli tu na wyżyny swoich umiejętności żeby kretynizm aż bił z ich
oczu.
Lokacje są śliczne.
Rekwizyty i kostiumy, a także efekty komputerowe są bezbłędnie
kiczowate!
Warto zwrócić uwagę na to, że „Straszny Film 2” wygrał „Teen
Choice” w kategorii: Ulubiony film, którego wg twoich rodziców, nie powinieneś
oglądać. I jest to chyba najciekawsza kategoria spośród znanych mi nagród
filmowych.
Oglądaj najlepiej przy wódeczce ze znajomymi lub samemu przy
piwku. Będzie przyjemnie, zaufaj mi.
Co do mojej oceny to 10/10… Oczywiście.
Następny film, będzie już o wiele poważniejszy. Jego tytuł
to „Nasza Klasa”. Swego czasu porządnie mną wstrząsnął.
Wszystkie recenzje można znaleźć TUTAJ
Komentarze
Prześlij komentarz