Marzenie - Rozdział 19
- Czemu zawdzięczamy tą nietypową
wizytę?
- Muszę zobaczyć się z pewną
więźniarką.
- Zezwolenie?
- Pretor Sześć ci je wyda jeśli się
z nim skontaktujesz.
- Pozdrowienia, pretorze Sześć!
- Pozdrowienia, naczelniku. O co
chodzi?
- Mam tu niezapowiedzianą wizytę do
więźniarki…
- No tak. Zupełnie wyleciało mi to z
głowy. Udzielam zezwolenia.
- Ale pretorze…?
- To rozkaz.
- Tak jest.
- Zatem? Czy mogę?
- Ach… Tak. Robi się. O który poziom
chodzi?
- Czwarty, o ile mi od pretora
wiadomo.
- Niestety, ale z rozkazu samego
Konsula nie wolno mi wprowadzać nikogo z zewnątrz do…
- Wiem. Ale ja nie przychodzę do
nikogo z nich, tylko do więźniarki, którą sama wam tu dostarczyłam.
- Rozumiem. To wyjaśnia dlatego
konsul wyraził zgodę... Proszę za mną zatem.
- Dziękuję.
- Co to w ogóle jest?
- Człowiek.
- Tak trochę wygląda, ale takiego
dziwadła jeszcze żem nie widział…
- Jedni mają troje rąk, inni mają
płetwy, a inni skrzydła.
- Racja.
- Po co więc się zastanawiać? Który
to numerek?
- 1261.
Komentarze
Prześlij komentarz