Jak Rok Temu


Nie "bo wypada", ale "bo chcę".

To (z tego co mi się przypomina) moje drugie bożonarodzeniowe życzenia, co za tym idzie- Wywody nieubłaganie zbliżają się do bycia dwuletnim blogiem. Nie mam pojęcia kiedy, ale jakoś ten czas mija. Czasem mam wenę i mija lepiej, a czasem nie mam czasu i mija gorzej. Fakt jednak faktem i czas sobie leci.

A co do tematu świąt
U mnie w tym okresie nic lepszego niż "wszystko beznadziejnie źle", więc wybitnie denerwują mnie życzenia typu "wesołych" czy "spokojnych" świąt, bo i tak, tego roku, nie będą one dla mnie takie choćby nie wiem co...
Jednakże, żeby nie było że jestem niewdzięcznym gburem to dodam, że dostałem całkiem ładne prezenty i mam ślicznie ozdobioną choinkę. Pomimo iż do mnie on nie dociera to czuję wszechobecny spokój i ukojenie nerwów. Mam niesamowitą ochotę na barszcz z uszkami, pokój cudnie pachnie mi waniliowymi świecami i jadłem genialne łazanki.

Niechętnie przechodząc do rzeczy:

Chcę złożyć każdemu, kto to czyta życzenia- fajnych świąt! Smacznego jedzenia, nie-irytowania się zbyt szybko sobą i napotkanymi niedługo osobami, dobrych pomysłów przez cały nadchodzący nowy rok i otwartego umysłu na każde ewentualności. Na tak szczere życzenia mnie stać i z czystym sumieniem życzę tego (podkreślam ponownie) każdemu.

Komentarze