Szklana Góra - AKT IX
AKT IX
WĘDROWIEC podchodzi do NAGIEGO.
WĘDROWIEC
Któż to na mej drodze staje?
Bo ja pana nie poznaję.
NAGI
Znasz mnie, znasz,
Wspólny bowiem jest los nasz.
WĘDROWIEC
Dumny z ciebie człek, silny i potężny,
Z twarzy bije prawda, widać żeś jest mężny.
NAGI
Czyś ty słabszy jest ode mnie?
Czy kłamliwy? Zniewieściały?
Czy szkaradny? Czy też mały?
Czy tak jest? Czy też ja śnię?
WĘDROWIEC
Nie, nie jestem to ja.
NAGI
Czy ty jesteś mały chłopiec?
Czy grobowy, martwy kopiec?
Czyś jest pijak? Czy się bólu
boisz?
Czy od zasad wszelkich stronisz?
Dwulicowa twa osoba? Strachliwa?
Leniwa?
Wygodnicka? Agresywna? Może zatem chciwa?
WĘDROWIEC
Nie, nie jestem to ja.
NAGI
Niech więc zgadnę!
Zanim sam w niepamięć wpadnę!
Kłócisz się i oskarżenia rzucasz,
Pysznie zwady zewsząd szukasz?
Nieszczerze mówisz, nie myślisz i
żeś nieprzyjazny,
Choć obrażasz to nie jesteś ty
odważny…
WĘDROWIEC
Nie, nie jestem to ja.
NAGI
Biernie się przyglądasz blisko,
Bojaźliwy materialisto!
Gwałtownie działasz i się popisujesz,
Lekkomyślnie mordę prujesz!
WĘDROWIEC
Nie, nie jestem to ja.
NAGI
Ty perfekcji tylko pragniesz,
A poświęcić się jest trudno tobie?
Schowasz się ze strachu, kiedy
pstryczka w nos ci zrobię?
Najmądrzejszyś jest, gdy wstaniesz.
Na łatwiznę iść ci dobrze,
konsekwencji nie ponosisz,
Słaby ty i nisko na się patrzysz,
Nie przeprosisz,
Nie wybaczysz.
WĘDROWIEC
Nie, nie jestem to ja.
NAGI
Niewierny i niewierzący?
Bez ambicji, a z czystości tylko
kpiący?
Bujdą każda twoja myśl.
Pyszny egoista to też cały tyś.
WĘDROWIEC
Nie, nie jestem to ja.
NAGI
Kim więc jesteś ty? Spytam jeszcze
raz, głosem wzniosłym.
WĘDROWIEC
Tobą. Mężczyzną dorosłym.
Komentarze
Prześlij komentarz