Szklana Góra - AKT III




AKT III

Idąc po górze WĘDROWIEC widzi siedzącą przed nim POSTAĆ.

WĘDROWIEC
Czy to sen? Fatamorgana?
Czy to mami Góra Szklana?
Człeku! Halo? Czy mnie słyszysz?
Czy cierpienia sztukę ćwiczysz?

POSTAĆ
Żywy! Żywy!
Matko Święta, tyś prawdziwy?!
Czyś kolejnym jest odbiciem?
Ja tu w końcu stracę życie!

WĘDROWIEC
Jam prawdziwy! Spójrzże na mnie!
Twarzy twojej nie ukradnę!

POSTAĆ podnosi wzrok.

POSTAĆ
Ja nie wierzę! Ktoś tu dotarł!
Jednak po cóż strój swój rozdarł?
Czemuś jest szmatławcem, a nie dostojnikiem?
Dawaj mi mój szmal! Prędko, szybko, migiem!

WĘDROWIEC
Czego ty ode mnie żądasz?

POSTAĆ
Ty w zeznaniach się poplątasz!
Dawaj! Zakład ja wygrałem, widzisz!
Pewno teraz sam się wstydzisz!
Wejść na Szklaną Górę zdołałem,
Prawie na samym szczycie już stałem!
Wygrałem, wygrałem, wygrałem!

WĘDROWIEC
Nie ja jestem tym, za kogo mnie uważasz!
W złym mnie świetle teraz stawiasz!
Nie ja ci tu wejść kazałem!
Nigdy cię też nie widziałem!

POSTAĆ
Łżesz jak pies, ty łachudro!
Z twojej skóry zrobię płótno!!!

POSTAĆ podskakuje z nożem w stronę WĘDROWCA, ten zaś uchyla się i napastnik ląduje na rozbitych lustrach. One czerwienieją.

POSTAĆ
Nie widziałem końca tej tortury…
Szczyt tej góry, słonią chmury…


Umiera.



Komentarze