Szklana Góra - AKT I


SZKLANA GÓRA



W swej podróży człowiek zacny raz poświęcić musi dusze
Zadać sobie to pytanie: „Jakiej sprawie służę?”…





AKT I

Karczma we wsi Podglądowo.
Pijani mężczyźni rozmawiają przy barze.

HERMUND
Bzdury mówisz, drogi panie!
Sprawa ta to wymyślanie!

ZEBEDEUSZ
Oj Herrrrmundzie, oj Herrrrrrrmundzie!
Płazem ci ta myśl nie ujdzie!
Święte nauczanie,
Byłej starszyzny kazanie,
Sprawy to są wielkiej wagi,
Powód do niejednej draki!

KIJOD
Hermund rzecze dobrze, ty pijaku durny!
Tak jak piękny dzień się zmienia w pochmurny,
Tak i ty się zmień i się zamknij pijaku!
Nalej se jednego jeszcze, bo pierdzielicz z wódki braku!

Do karczmy wchodzi ZAKAPTURZONA POSTAĆ. Siada za mężczyznami, oni kontynuują rozmowę.

HERMUND
Zwracam honor! Owszem rzeczy są to ważne!
Lecz zaprzątać se tym łeb to paskudne, to też straszne!
Czemuż śmierdzisz myślą podłą, stara kreaturo?
Wszystko masz pod nosem, a w twej głowie jakoś buro.
Nic żeś nie widział, nic żeś nie zrobił,
Dawno ci chyba nikt dupy nie obił?

ZEBEDEUSZ
Spokojnie zasrańcu boś się schlał i teraz żeś odważny.
Wódka oczy przysłoniła, a ryj krzywy i straszny.
Nie bluźnij przy barze, gdzie kultura wysoka.
Ja tylko uprzedzam, nie szukaj pan wroga!

HERMUND
Obrońca kultury, tradycji i prawa…
Znalazł się gaduła, co nie jego sprawa!
Góra się obrazi może bom powiedział o niej źle?
W co pan wierzysz, ZEBEDEUSZU? Spił się głupiec, co nie?

KIJOD
Tyś pijak, on pijak, dobrze żem ja trzeźwy prawie,
Bo byś panie, wylądował pewno za te słowa w stawie.
Góra stara i ponura, legendarne plotki sieje,
Tam ból mieszka i cierpienie się dzieje.

ZEBEDEUSZ
Ześlesz na się wielkie klątwy mówiąc prawu wbrew.
W nocy przetną żyły twoje i poleci krew.
Ten kto rzuca jej wyzwanie, nigdy już nie wraca.
Ten kto rzuca słowa na wiatr, gniew przodków sprowadza.

KIJOD
Zgadzam się z przedmówcom! Polać temu panu!



ZAKAPTURZONA POSTAĆ
Nie doprowadź się do tego lekkoducha, stanu!

Mężczyźni odwracają się.

HERMUND
Cóżeś za jeden? Ja? Lekkoduchem?
Chcesz skończyć z moją pięścią pod swym prawym uchem?

ZEBEDEUSZ
Wstrzymaj konie HERMUND, głupcze!
Kimże jesteś ty, wędrowcze?

ZAKAPTURZONA POSTAĆ
WĘDROWCEM. Z daleka przybyłem aż tu.
Przestałem liczyć po przejściu mil stu.
O jakiej to górze, legendzie i groźbie mowa przy tym stole?
Czy prowadzi ona na manowce, czy też w szczere pole?

KIJOD
Nie wiadomo o niej wiele. Ile lat ma? Jak wysoka?
Jednak cała jest ze szkła. Jest tam ledwo jedna droga.
Nad nią wieczne, gęste chmury ciemne. Nigdy z nich nie pada.
Źle się kończy z nią najmniejsza nawet zwada.
Ponoć szczyt jej kryje jakąś tajemnice.
Ludzi którzy ją poznali nie widziałem i do dziś nie widzę…

HERMUND
Pewno jaki skarb był, ale już pokradli,
Albo w swej wspinaczce w przepaść szklaną spadli.

ZAKAPTURZONA POSTAĆ
Gdzie jest droga do tej góry?
Gdzie są czarne nad nią chmury?

ZEBEDEUSZ
Wschodni gościniec do niej prowadzi…
Ależ drogi panie! Iść tam nikt nie radzi!

ZAKAPTURZONA POSTAĆ
Wiele żem widział, słyszał i przeżył.
Z wieloma rzeczami w życiu mym zmierzył.

KIJOD
Jeśliś pan sam chcesz bólu sobie narobić,
Jeśliś pan chcesz se jakoś zaszkodzić,
Jeśliś pan szukasz jakich problemów…

ZAKAPTURZONA POSTAĆ wychodzi. Inni patrzą po sobie zdumieni.



Komentarze