Czytaj po swojemu


Napisałem krótki wierszyk miłosny. Konia z rzędem temu, kto znajdzie tu romantyzm. Otóż nie ma tu ani ironii ani podwójnego dna.



Najprawdziwsze swoje uczucia Uruchomić mi daj!
Kochać?
Mogłaby być to Miłość
Obok szaleje serce moje
Jak byłoby mi cudnie… zdradzić
Oj chętnie, Zawsze.
Wysłuchać Ciebie? Przenigdy.
Mam się Poddać?
Opuścić Ciebie?
Wątpić przecież mi wolno.
Nie mogę powiedzieć ci
„Kocham”.



SPROSTOWANIE:
Tajemnica wiersza polega na tym że trzeba go czytać inaczej... po swojemu.
Od tyłu. Jak raki


„Kocham”, ci powiedzieć mogę
Nie wolno mi przecież Wątpić.
Ciebie Opuścić?
Poddać się Mam?
Przenigdy.
Ciebie Wysłuchać?
Zawsze chętnie.
Oj, zdradzić cudnie mi byłoby
Jak moje serce szaleje Obok…
Miłość to być Mogłaby
Kochać daj mi!

Uruchomić uczucia swoje Najprawdziwsze…



Komentarze