Odwilż, czyli 3 Słowa o Nałogowym Odwlekaniu


Od czasów, gdy dzień w dzień zajmowałem się pisaniem "Dzieła Samotności" minęło parę ładnych lat. Od kontynuowania swojej sztandarowej powieści odciągało mnie wiele spraw, ale przede wszystkim na mojej drodze stała gruba ściana ulepiona ze strachu. Strach ten brał swoją siłę z mojej niepewności do tego, czy pisząc nie popełnię błędu i czy pierwotny zamysł faktycznie zostanie w całej powieści zawarty. Czy najzwyczajniej w świecie nie spartolę całej sprawy i mój trud nie pójdzie na marne.
Dziś poczułem od bardzo dawna, jak moje wątpliwości do samego siebie topnieją i czuję na tyle dużo motywacji by zabrać się do pracy na nowo.
Ile razy dręczyła cię jakaś sprawa, a ty odkładałeś ją na później i później? Ile razy odwlekałeś coś, dla ciebie, ważnego? Nie pytam tu o przeczytanie lektury szkolnej, wykonanie projektu na studia czy do pracy, ale o rzeczy ważne DLA CIEBIE.
Jeśli chcesz przeczytać książkę, to zabierz się do tego natychmiast, zamiast samemu sobie stawiać na drodze mur, czy wrzucać pod własne nogi kłody.
Nikomu innemu nie utrudniasz tym życia, tylko samemu sobie.
To chyba najgorsza przypadłość, kiedy człowiek sam sobie staje się wrogiem.
Odkładanie na później to marnotrawstwo czasu, stanie w miejscu w świecie, który nieustannie biegnie do przodu, prze na przód zostawiając w tyle osoby, które nie mają na tyle sił by stanąć twarzą w twarz ze sobą i pozbyć się własnych, mentalnych barier.
Sam należę do osób, które Nałogowo Odwlekają, co doskonale widoczne jest w mojej aktywności na blogu. JEDNAKŻE nie znoszę tego w sobie i staram się to tępić, przeciwdziałać temu, jak coś we mnie każe mi odkładać sprawę niewątpliwie dla mnie istotną. Ludzie odwlekający nałogowo stają się ludźmi wypranymi z pasji i zainteresowań, bo wszystko odłożyli na kiedyś. Stają się najbardziej szarą i wtapiającą się w tłum, częścią społeczeństwa.
Nie twierdzę, że każdy musi być w jakiejś dziedzinie orłem, zamiast tego uważam, że każdy powinien próbować swoich sił w tym, co lubi.
Na własnym przykładzie- nie uznaję się za rysownika, ani poetę, jednak niewątpliwie staram się JAKKOLWIEK działać w kierunku tego by może, kiedyś na to miano zasłużyć.
Jeśli masz jakieś opory do tego by ruszyć dupsko i zająć się samorozwojem to nie wolno ci tego uczucia bagatelizować, tak jak nie ignoruje się zapalenia ucha środkowego, czy też skurczy serca lub zawrotów głowy.
Nałogowe Odwlekanie jest największą plagą ludzi zdolnych. Najmniejszy choćby jej objaw musi zostać przez ciebie zdławiony. Słodkie nieróbstwo (owszem) jest słodkie, jednak nie wolno mu ulegać, bo czas biegnie, a nikt z nas nie odmłodnieje. W pewnym wieku nie będziesz mógł zrobić sobie klaty, albo pojechać na szalony wypad nad morze z przyjaciółmi.
Syndrom Nałogowego Odwlekania pozbawi cię przyjaciół, chęci do pasji, samorozwoju, poznawania świata, aż w końcu pogrąży cię w stagnacji i depresji. Odeśle cie do domu na fotel, przed telewizor i rozkaże stanowczo "Siad".
Miej tyle siły by się temu oprzeć i nie olewaj więcej własnych marzeń, bo to w końcu TWOJE marzenia i to właśnie one są motorem do tego byś zaczął nareszcie żyć pełnią życia.



Komentarze