Ah, Słodka Gorczyco... AKT III
Tutaj pojawia się moja parodia. Zakończenie jest dość szalone. Tym aktem kończę ten króciutki dramat.
AKT III
(TAKSÓWKARZ jedzie miastem ciemną nocą, nagle na ulice wybiega człowiek. Hamuje gwałtownie, ten chce uciec jednak TAKSÓWKARZ zaprasza go. Niechętnie, ale młody chłopak wsiada do samochodu.)
(TAKSÓWKARZ jedzie miastem ciemną nocą, nagle na ulice wybiega człowiek. Hamuje gwałtownie, ten chce uciec jednak TAKSÓWKARZ zaprasza go. Niechętnie, ale młody chłopak wsiada do samochodu.)
TAKSÓWKARZ
Dokąd ci tak śpieszno synu?
Groził ci kto z karabinu?
MŁODY
Biegnę z dala, proszę pana,
niczym zza jakiego oceana!
Biegnę daleko, proszę pana,
niczym do głowy myśl dawno zapomniana!
Biegnę szybko, proszę pana,
niczym… niczym....
TAKSÓWKARZ
…niczym do kibla z samego rana?
Spokojnie mój młody kolego.
Głęboki wdech- potrzeba ci tego.
MŁODY
Jedyną rzeczą której potrzebuje,
jest odwrócenie tego czego żałuje.
TAKSÓWKARZ
Co tak twe serce trapi?
MŁODY
Te apokalipsy znaki.
TAKSÓWKARZ
Czy to urojenia i przywidzenia?
Zawiozę cię może do psychiatry na leczenia?
MŁODY
Żałuje niezmiernie lecz nie.
Wciąż widzę ludzkość postępującą źle.
Wciąż widzę zło i widzę cierpienie.
Kataklizm na ciele, a w sercach zniszczenie.
TAKSÓWKARZ
O czym ty mówisz?
Czy rozum gubisz?
MŁODY
Nadzieje gubię w uczciwość świata,
że obietnica jest jeszcze coś warta.
Wrażenie niejasne mam,
że każdy chce być sam,
że każdy od pomocy stroni,
i że tylko za pieniądzem nieustannie goni.
TAKSÓWKARZ
Dla ciebie niejasna to rzecz boś młody.
Nie rozumiesz jeszcze że w życiu nie ma swobody.
Dla mnie starego to rzeczywistość, gdy słyszę,
jak jeden drugiemu cyrograf pisze.
MŁODY
Czyli to prawda, że życie to uczuć pralka
i ludzkich ambicji niszczarka?
TAKSÓWKARZ
Ja to widzę wielki ściek.
Zatem po co był ten bieg?
Prędzej, czy później wszyscy popłyniemy w tym ścieku,
jedni za młodu, drudzy w późniejszym wieku.
MŁODY
Co za ciężkie nastały czasy
w których człowiek tak na kasę łasy?
TAKSÓWKARZ
Kasa, wpływy, interesy,
niemoralność i ekscesy.
MŁODY
Gdzie jest szczerość? Gdzie jest miłość?
Gdzie dla biedy ludzkiej litość?
Czy już nawet serca, szczerości się wyparły?
TAKSÓWKARZ
Cóż... I dinozaury jakoś wymarły.
(westchnął)
Dokąd ci tak śpieszno synu?
Groził ci kto z karabinu?
MŁODY
Biegnę z dala, proszę pana,
niczym zza jakiego oceana!
Biegnę daleko, proszę pana,
niczym do głowy myśl dawno zapomniana!
Biegnę szybko, proszę pana,
niczym… niczym....
TAKSÓWKARZ
…niczym do kibla z samego rana?
Spokojnie mój młody kolego.
Głęboki wdech- potrzeba ci tego.
MŁODY
Jedyną rzeczą której potrzebuje,
jest odwrócenie tego czego żałuje.
TAKSÓWKARZ
Co tak twe serce trapi?
MŁODY
Te apokalipsy znaki.
TAKSÓWKARZ
Czy to urojenia i przywidzenia?
Zawiozę cię może do psychiatry na leczenia?
MŁODY
Żałuje niezmiernie lecz nie.
Wciąż widzę ludzkość postępującą źle.
Wciąż widzę zło i widzę cierpienie.
Kataklizm na ciele, a w sercach zniszczenie.
TAKSÓWKARZ
O czym ty mówisz?
Czy rozum gubisz?
MŁODY
Nadzieje gubię w uczciwość świata,
że obietnica jest jeszcze coś warta.
Wrażenie niejasne mam,
że każdy chce być sam,
że każdy od pomocy stroni,
i że tylko za pieniądzem nieustannie goni.
TAKSÓWKARZ
Dla ciebie niejasna to rzecz boś młody.
Nie rozumiesz jeszcze że w życiu nie ma swobody.
Dla mnie starego to rzeczywistość, gdy słyszę,
jak jeden drugiemu cyrograf pisze.
MŁODY
Czyli to prawda, że życie to uczuć pralka
i ludzkich ambicji niszczarka?
TAKSÓWKARZ
Ja to widzę wielki ściek.
Zatem po co był ten bieg?
Prędzej, czy później wszyscy popłyniemy w tym ścieku,
jedni za młodu, drudzy w późniejszym wieku.
MŁODY
Co za ciężkie nastały czasy
w których człowiek tak na kasę łasy?
TAKSÓWKARZ
Kasa, wpływy, interesy,
niemoralność i ekscesy.
MŁODY
Gdzie jest szczerość? Gdzie jest miłość?
Gdzie dla biedy ludzkiej litość?
Czy już nawet serca, szczerości się wyparły?
TAKSÓWKARZ
Cóż... I dinozaury jakoś wymarły.
(westchnął)
MŁODY
Zatem to już koniec uczuć!
Wszyscy będą dusić, truć!
Niech otrują mnie pierwszego!
Nie chce widzieć świata tego.
Zatem to już koniec uczuć!
Wszyscy będą dusić, truć!
Niech otrują mnie pierwszego!
Nie chce widzieć świata tego.
TAKSÓWKARZ
Gdzie mam jechać?
Gdzie mam jechać?
MŁODY
A pan jeszcze głupio pyta?
Jak najdalej stad pan zmyka,
tam gdzie będzie nam najlepiej.
A pan jeszcze głupio pyta?
Jak najdalej stad pan zmyka,
tam gdzie będzie nam najlepiej.
(TAKSÓWKARZ rozpędza auto, wjeżdża na most i przejeżdża przez barierkę. Samochód spada w przepaść)
TAKSÓWKARZ
Na tym świecie nigdzie dobrze!
Żegnaj padole łez!
MŁODY
Co ty robisz? My zginiemy!
Co ty robisz? My zginiemy!
TAKSÓWKARZ
Na tym świecie my zginiemy! Do lepszego miejsca więc jedziemy!
Na tym świecie my zginiemy! Do lepszego miejsca więc jedziemy!
STRACH
Nie wiem co ja w tej historii robię, ale skoro już się pojawiłem,
że źle się to może skończyć- tak stwierdziłem.
Nie wiem co ja w tej historii robię, ale skoro już się pojawiłem,
że źle się to może skończyć- tak stwierdziłem.
IMAGINACJA
A może jednak do trafią do raju?
Może tam doznają spokoju i wolności dla kraju?
A może jednak do trafią do raju?
Może tam doznają spokoju i wolności dla kraju?
CHOCHOŁ
Miały chamy złoty róg.
Gdzie on? Wie już tylko Bóg.
Cierpią teraz, bo chłopi i inteligenci się nie rozumieją.
W państwie niezgodę i zamęt jedynie sieją.
KONRAD
Gdyby mi Bóg dał rząd dusz…
Ale nie dał, cóż…
KORDIAN
Polska Winkelriedem Narodów!
Miały chamy złoty róg.
Gdzie on? Wie już tylko Bóg.
Cierpią teraz, bo chłopi i inteligenci się nie rozumieją.
W państwie niezgodę i zamęt jedynie sieją.
KONRAD
Gdyby mi Bóg dał rząd dusz…
Ale nie dał, cóż…
KORDIAN
Polska Winkelriedem Narodów!
MŁODY
W głowie myśli mam kłąb cały.
Cóż mi dałby żywot stały?
Co osiągnę jeśli w życiu nie ma już wartości które ceniłem?
Lećmy w przepaść! Tak postanowiłem.
TAKSÓWKARZ
Niech ich wszystkich piorun trafi!
Kiedyś może ktoś ten świat naprawi.
Ja bohaterem nie jestem, nie moja to sprawa.
Z tym życiem skończyła się moja zabawa!
W głowie myśli mam kłąb cały.
Cóż mi dałby żywot stały?
Co osiągnę jeśli w życiu nie ma już wartości które ceniłem?
Lećmy w przepaść! Tak postanowiłem.
TAKSÓWKARZ
Niech ich wszystkich piorun trafi!
Kiedyś może ktoś ten świat naprawi.
Ja bohaterem nie jestem, nie moja to sprawa.
Z tym życiem skończyła się moja zabawa!
KONIEC
Komentarze
Prześlij komentarz