Złota Rzeka

Wiersz, który był kiedyś dla kogoś. 
Ogólnie to jest on dość krótki, ale porusza ważny problem pojawiający się w relacjach międzyludzkich, a mianowicie problem nieufności.
Nie chodzi tu o dystans do drugiej osoby, ale o czystą "nieufność". 



Łzy lecą z nieba.
Tych łez mi potrzeba.
Potrzeba gorących,
wprost z serca płynących,
dogłębnie roztapiających
i szczerością kipiących…

Serce jego warstwą lodu pokryte,
wywarem cementu i stali przemyte.
Zamknięte za pancernymi wrotami,
wrotami których nie sforsuje się zwykłymi łzami…

Proszę, ty sam otwórz przede mną te wrota…
Wypłynie wtem rzeka złota,
Co serce twe stopi jak lód,
rozjaśni ciemności jak cud.
Spojrzę na ciebie prawdziwego,
w glorii i blasku całego
wyzwolonego z jarzma cienia
i nieufności zatracenia…

Otwórz te wrota...
Pozwól wpaść mi w twe ramiona
i już nigdy więcej…

Niech żadna z naszych dusz nie będzie zmartwiona.



SPROSTOWANIE
Pierwsza zwrotka mówi o łzach, szczerych i prawdziwych, które są tak gorące, że są zdolne do roztapiania. 
Czego? 
W następnej zwrotce znajdujemy odpowiedź- lodu i warstwy cementu i stali, które znajdują się na sercu, dodatkowo zamkniętym za pancernymi wrotami. Tej bramy nie sforsują zwykłe łzy. Nie wiadomo czy sforsują je jakiekolwiek łzy... Brama ta jest postawiona by nikt nie dostał się do serca, które i tak już jest zabezpieczone przed wszystkimi uczuciami z zewnątrz owym lodem i cementem. Jest ona alegorią nieufności, która sprawia, że człowiek nie umie spojrzeć na drugiego człowieka jak na kogoś dobrego i okazać mu ciepła oraz szczerych emocji, na jakie zasługuje. 
W następnej zwrotce pojawia się prosta prośba i obietnica, tego, że jeśli otworzy on wrota serca, popłyną uczucia, tak jak złota rzeka, która roztopi jego skamieniałe serce i rozjaśni zaciemniony nieufnością umysł. Rzeka wpłynie przez bramę w postaci owych, szczerych łez, które spowodują, że wyrwie się ze wszelkich kajdan i stanie się prawdziwym sobą. 
W ostatniej zwrotce już nie proszę, ale przekonuję do otwarcia wrót oraz przestawiam ostatni argument ku temu, a mianowicie, że gdy je otworzy i da do siebie podejść tak blisko żeby się przytulić to obie, nasze dusze staną się wolne i szczęśliwe. 
Wiersz nie jest zbyt skomplikowany, ale pokazuje dwa sposoby w jakie człowiek może dostać się do drugiego człowieka.
Chodzi tu o połączenie szczerości i prośby. Prośba jest alegorią rozmowy. Bo tylko szczera i otwarta rozmowa jest w stanie przekonać nieufnego człowieka do zaufania.

Komentarze