Sztorm
Czy byłeś kiedyś blisko Prawdziwej Burzy?
Takiej burzy, która miota kroplami niczym wkurzona kobieta wszystkim co wpadnie jej w ręce? Takiej burzy, która uparcie wieje akurat prosto w twoją twarz? Uparcie i podle, bezczelnie próbuje z każdej strony obrzucić cię czym innym? Taka burza to Prawdziwa Burza, jak dojdą do tego pioruny i błyskawice to ma ona dodatkowo swój urok jako pięknego meteorologicznego spektaklu świateł i buczeń.
Wyobraź sobie teraz te, wielkie krople z każdej strony, oślepiający wiatr, wiejący prosto w oczy niezależnie od twojego położenia, ogłuszające huki i wirujące światła w nieprzeniknionej ciemności twojej jaźni. Wyobraź sobie co by się działo, gdyby Prawdziwa Burza wleciała swoimi, ciemnymi chmurami wprost do twojej głowy. Czy dałbyś radę przeżyć wewnątrz tego sztormu? Czy zdarzyło ci się poczuć taką burzę w sobie? To pewnie każdemu się zdarza... jednym rzadziej innym częściej. To dlatego, że ona tam jest. Tam, wewnątrz ciebie.
Prawdziwa Burza w swoim centrum jest niczym sztorm albo tornado i ma swoje oko cyklonu. A w tym oku jest bezpiecznie, spokojnie i cicho. Kiedyś (o ile nie wydarzyło się to już) zostaniesz żeglarzem, którego życie będzie zależeć od przetrwania tej Prawdziwej Burzy.
Nie powstrzymasz jej... Nie masz na nią wpływu.
Dookoła tylko wzburzone oceany twojej psychiki...
Będziesz szukać ostatniej deski ratunku- oka cyklonu.
A kiedy się w nim znajdziesz dostrzeżesz coś niebywałego. Całe życie siedziałeś tylko w tym oku cyklonu. Wszystkie twoje szczęśliwe chwile, cała radość, to ten spokój i równowaga w oku cyklonu.
Każdy z nas ma w sobie Prawdziwą Burzę.
Każdy z nas.
Ale nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że wystarczy wypłynąć kawałek poza ten niewielki obszar by znaleźć się w Prawdziwej Burzy, która wywraca wszystko do góry nogami.
Nie oznacza to, że musimy stać w miejscu.
Wręcz przeciwnie.
Burza się przemieszcza wraz z okiem cyklonu. Trzeba iść razem z nią do przodu. Nie za szybko żeby przez przypadek nie wpaść w wir sztormu, ale nie za wolno by to ona nas nie przegoniła.
Takie jest życie- ono niby nie zmienia naszego tempa żeglugi (sposobu życia), ale modyfikuje je.
Nie uciekniesz od tego.
Ani tego nie zatrzymasz.
Nie poddawaj się nawet, gdy zbytnio wyprzedzisz swoją burzę, nie poddawaj się gdy za długo staniesz w miejscu i czarne chmury cię osaczą, nie poddawaj się. Pamiętaj, że każdy z nas ma ją w sobie, tylko, że krople się od siebie różnią.
Poddać się to jak trochę umrzeć.
A poddać się na morzu podczas burzy to zginąć.
Po prostu zginąć.
Takiej burzy, która miota kroplami niczym wkurzona kobieta wszystkim co wpadnie jej w ręce? Takiej burzy, która uparcie wieje akurat prosto w twoją twarz? Uparcie i podle, bezczelnie próbuje z każdej strony obrzucić cię czym innym? Taka burza to Prawdziwa Burza, jak dojdą do tego pioruny i błyskawice to ma ona dodatkowo swój urok jako pięknego meteorologicznego spektaklu świateł i buczeń.
Wyobraź sobie teraz te, wielkie krople z każdej strony, oślepiający wiatr, wiejący prosto w oczy niezależnie od twojego położenia, ogłuszające huki i wirujące światła w nieprzeniknionej ciemności twojej jaźni. Wyobraź sobie co by się działo, gdyby Prawdziwa Burza wleciała swoimi, ciemnymi chmurami wprost do twojej głowy. Czy dałbyś radę przeżyć wewnątrz tego sztormu? Czy zdarzyło ci się poczuć taką burzę w sobie? To pewnie każdemu się zdarza... jednym rzadziej innym częściej. To dlatego, że ona tam jest. Tam, wewnątrz ciebie.
Prawdziwa Burza w swoim centrum jest niczym sztorm albo tornado i ma swoje oko cyklonu. A w tym oku jest bezpiecznie, spokojnie i cicho. Kiedyś (o ile nie wydarzyło się to już) zostaniesz żeglarzem, którego życie będzie zależeć od przetrwania tej Prawdziwej Burzy.
Nie powstrzymasz jej... Nie masz na nią wpływu.
Dookoła tylko wzburzone oceany twojej psychiki...
Będziesz szukać ostatniej deski ratunku- oka cyklonu.
A kiedy się w nim znajdziesz dostrzeżesz coś niebywałego. Całe życie siedziałeś tylko w tym oku cyklonu. Wszystkie twoje szczęśliwe chwile, cała radość, to ten spokój i równowaga w oku cyklonu.
Każdy z nas ma w sobie Prawdziwą Burzę.
Każdy z nas.
Ale nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że wystarczy wypłynąć kawałek poza ten niewielki obszar by znaleźć się w Prawdziwej Burzy, która wywraca wszystko do góry nogami.
Nie oznacza to, że musimy stać w miejscu.
Wręcz przeciwnie.
Burza się przemieszcza wraz z okiem cyklonu. Trzeba iść razem z nią do przodu. Nie za szybko żeby przez przypadek nie wpaść w wir sztormu, ale nie za wolno by to ona nas nie przegoniła.
Takie jest życie- ono niby nie zmienia naszego tempa żeglugi (sposobu życia), ale modyfikuje je.
Nie uciekniesz od tego.
Ani tego nie zatrzymasz.
Nie poddawaj się nawet, gdy zbytnio wyprzedzisz swoją burzę, nie poddawaj się gdy za długo staniesz w miejscu i czarne chmury cię osaczą, nie poddawaj się. Pamiętaj, że każdy z nas ma ją w sobie, tylko, że krople się od siebie różnią.
Poddać się to jak trochę umrzeć.
A poddać się na morzu podczas burzy to zginąć.
Po prostu zginąć.
Komentarze
Prześlij komentarz