Ile mil przejść trzeba?
Stary wiersz, bardzo stary, aż trochę go przerobiłem na potrzeby bloga.
Trochę o życiu, trochę o miłości, o śmierci i o poszukiwaniu szczęścia...
Nie uważam, że jest specjalnie dobry, ale ma ciekawe przesłanie i to akurat mnie w nim urzeka.
Ile mil przejść trzeba
by się dostać do nieba?
Może 3, a może 100?
Któż wie to?
Może potrzeba ci
zaledwie trzech godzin
marszu na wschód
za granice, bez paszportu?
Ile mil przejść trzeba
by się dostać do nieba?
Może wcale nie tak wiele,
bo i dzieci umierają na chrzcie, w kościele...
Może jednak trochę dalej?
Ale aż za ocean to już nie szalej!
Chociaż nawet i tacy byli,
co na księżycu stopę postawili,
po tym do domu wrócili,
a do nieba po drodze nie trafili.
Ile mil przejść trzeba
by się dostać do nieba?
Ja już idę i idę, aż się pogubiłem.
Przeliczając te odległości litry wódki wypiłem.
Choć myślę, że wiem którędy przejść muszę
by ominąć życiowe katusze.
Może nie do nieba się dostanę idąc tam,
jednak gdy nie wiem którędy do nieba, to co innego zrobić
mam?
Ile mil przejść trzeba
by się dostać do małego nieba?
Zdecydowałem, że zanim zajdę do nieba, tam, na drugą stronę,
to do Ameryki pragnę przywieść serce me, zranione,
bo może to niebo małe dla mnie się okaże,
gdyż myślę, że o kimś tam od lat już śnię i marzę,
bo może to niebo małe dla mnie będzie,
gdyż myślę, że obok CIEBIE
małe niebo może być zawsze i wszędzie…
Ile mil przejść już mi nie trzeba
gdy się dostanę do małego nieba?
SPROSTOWANIE
Te sprostowanie piszę już jakieś pół godziny. O tym wierszu mógłbym powiedzieć BARDZO wiele ale chodziło mi o to żeby ująć go jakoś lakoniczniej. Jednak sam zacząłem się w tych wyjaśnieniach dość poważnie gubić. Stwierdziłem ostatecznie, że to pierdole i napisze tyle:
Wiersz jest o depresji.
Dziękuję, to tyle w temacie.
Jeśli jesteś ciekaw czemu, bo nie rozumiesz, to jakoś się przełamię i spróbuję opisać to w komentarzu.
Ale wiersz jest o depresji. Dziękuję.
SPROSTOWANIE
Te sprostowanie piszę już jakieś pół godziny. O tym wierszu mógłbym powiedzieć BARDZO wiele ale chodziło mi o to żeby ująć go jakoś lakoniczniej. Jednak sam zacząłem się w tych wyjaśnieniach dość poważnie gubić. Stwierdziłem ostatecznie, że to pierdole i napisze tyle:
Wiersz jest o depresji.
Dziękuję, to tyle w temacie.
Jeśli jesteś ciekaw czemu, bo nie rozumiesz, to jakoś się przełamię i spróbuję opisać to w komentarzu.
Ale wiersz jest o depresji. Dziękuję.
Komentarze
Prześlij komentarz