Legenda o Lowerin ze Slumsów Mezory
Nie mogę się powstrzymać, by nie wstawić tu, już teraz, mojej, ulubionej legendy. Najbardziej pochrzanionej, a jednocześnie najlepiej moim, skromnym zdaniem, stworzonej.
Brutalna i zboczona- czyli coś dla ciebie, kimkolwiek jesteś!
Brutalna i zboczona- czyli coś dla ciebie, kimkolwiek jesteś!
Legenda o Lowerin ze Slumsów Mezory
Trzydzieści dziewięć pokoleń temu, byliśmy rozdzieleni, a
moje matki były bezbronne i puste.
Lowerin ze Slumsów Mezory- założycielka naszego rodu,
liczącego sobie już ponad pięćset lat, była Utalentowaną. Mimo iż jej moc była
iście potężna, nie została uwieczniona nigdzie, prócz naszej pamięci. Jej Dar
był nieporównywalny do wszystkich innych, niemożliwy do określenia żadnymi
słowami znanymi ludzkości, nawet moimi, pomimo iż sama jestem jej dziedziczką.
Gdy Lowerin była małą dziewczynką odkryła w sobie zdolność
przekazania siły woli i kształtowania z czystej, nieskalanej niczym mocy
widocznego tworu i kontrolowania go. W wieku zaledwie dziesięciu lat tworzyła z
czystej mocy, świetliste zwierzęta, jak żywe biegające po domu i wydające
odgłosy. Lowerin dorastała, jej owdowiała po kupcu matka, widząc umiejętności
swojej córki postanowiła zachować je w tajemnicy by chronić ją i siebie przed
tymi, którzy zechcieliby wykorzystać jej moce dla własnych korzyści.
Z czasem, doznała potrzeby bliskości z innymi, towarzystwa
przyjaciół, których wcześniej nie miała. Ostatecznie w wieku siedemnastu lat,
pod naciskiem samotnej Lowerin, matka podjęła ryzykowaną decyzje: „Córko,
jesteś już niemalże dorosła, a twoja moc niebawem może osiągnąć apogeum.
Rozumiem, jak depresyjne jest życie w samotności i izolacji od innych, jednak
jest to dla twojego dobra, sama doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Jesteś
jednak obdarzona o wiele potężniejszą mocą niż kiedykolwiek, którykolwiek z
Utalentowanych, dzięki czemu nie musisz cierpieć męki samotności. Sama stwórz
sobie kompana, z najczystszej energii magicznej, by był przy tobie już zawsze
na dobre i na złe, by nigdy cie nie oszukał ani nie zdradził, był
perfekcyjny w każdym calu. Póki będziesz żyć on będzie obok, a twoja moc
pozwoli mu cie chronić i spełnić wszystkie marzenia.” Wtedy Lowerin przekazała
całą swoją moc by ukształtować mężczyznę imieniem Terry. Był on połączeniem jej
wszystkich fantazji, mówił to co było w podświadomości Lowerin dzięki jej
potężnej sile woli sprawiał wrażenie jakby to on sam myślał. Był przystojnym
młodym mężczyzną, a jego całe ciało biło blaskiem najczystszej mocy z której
ono powstało. Każdego następnego dnia Lowerin oddawała mu całą swoją moc, by
stawał się jeszcze bardziej idealny, aż sam zaczął ją magazynować jako swoją
własną i kształtować jak niegdyś ona. Po dwóch latach dziewczyna zupełnie
zapomniała, że to ona go stworzyła i zakochała się w nim bez pamięci, Terry zaś
przesiąknięty nieczystością świata ludzi nabrał ludzkich barw i wraz za
uczuciami swojej twórczyni zadurzył się w niej.
Miłość i rosnące moce kochanków sprawiły, że zapragnęli
obwieścić ją światu, tak zrodziła się największa legenda siedemnastego
stulecia- Terry Nieposkromiony. Toczył on pojedynki z najsilniejszymi na
kontynencie wojownikami, w imię swojej miłości do ukochanej. Jako, że był
czystą mocą nie dało się go zabić, zaś poprzez kumulacje mocy przekazywanej od
Lowerin przez kilka lat, potrafił utworzyć gigantyczny promień energii,
spopielający ciała jego przeciwników, dlatego też szybko stał się postrachem
całego kontynentu. Miał jeden czuły punkt- osobę która mu te moc podarowała,
Lowerin, która nie miała już sama mocy poprzez kilkuletnie oddawanie jej do cna
swojemu ukochanemu. Jednak ani ona ani on nie pamiętali już początków swojej
miłości, tylko jedna osoba na świecie znała ten sekret-matka Lowerin, która po
odejściu pary w celu chwalebnych podbojów, została całkiem sama. Od niej
właśnie pewien człowiek przypadkiem dowiedział się o przeszłości Terrego.
Znając te tajemnice postanowił to wykorzystać i wyzwać go na pojedynek. Wynajął
on rzezimieszka, by w czasie ich walki ogłuszył Lowerin. Gdy dziewczyna, po
uderzeniu kijem w głowę, straciła przytomność, ich więź się zachwiała i Terry
wszedł do jej ciała zanim jego istota rozpłynęła się w powietrzu bezpowrotnie
unicestwiając go. Wtedy podstępny zwycięzca zapragnął zabrać to co tak chronił
Nieposkromiony- jego ukochaną. Bez skrępowania rozebrał ją i zuchwale próbował
wykorzystać, jednak gdy tylko dotknął nieprzytomnej Lowerin, Terry będący w jej
ciele, poprzez mały otwór w ciele niegodziwca, wyssał z niego moc, a wraz z nią
jego energię życiową, tym samym zabijając jego ciało. Gdy Lowerin się obudziła
miała wewnątrz siebie osobowość Terrego i jego moc uśpione, a wraz z nimi
uwięzioną obcą duszę. Po tym wydarzeniu wszystko sobie przypomniała, poprosiła
Terrego by jej nigdy już nie opuścił, ten złożył obietnice, że zostanie wraz z
całą mocą w jej sercu uśpiony i będzie jej chronić.
Razem mogli niegdyś wszystko, prócz wydania na świat
potomka, bo żadna siła woli nie ukształtuje nigdy duszy, jednak niedługo potem
dusza uwięziona w ciele Lowerin zaczęła się otaczać ciałem i ta zaszła w ciąże.
Utalentowana urodziła córkę wyglądającą identycznie jak ona. Przy porodzie
jednak nadmiar mocy uśpionej w jej ciele i ból porodu spowodowały, że zaczęła
umierać. Zgodnie z obietnicą Terry miał chronić ukochaną, ale śmierć była zbyt
potężna, więc z jej umierającego ciała przeszedł pępowiną do ich córki, by
teraz chronić ją.
Ona od zawsze czuła w swoim sercu obecność Terrego i
widziała w snach jego wspomnienia, stąd też wiedziała kim była jej matka. Co
ciekawe córka nie posiadała absolutnie żadnej siły woli, jak się okazało
dlatego, bo cała przechodziła automatycznie do Terrego, który wykorzystywał ją
do podtrzymywania swojej świadomości, wspomnień i ochrony ostatniego śladu ich
miłości z Lowerin. W momencie zbliżenia się do niej mężczyzny, ta wiedziała, że
to jedyna szansa by podtrzymać Terrego i ich miłość przy życiu, więc wyssał on
z niego dusze tak jak to zrobił 25 lat wcześniej. Zaszła po tym w ciąże,
urodziła kolejną identyczną córeczkę umierając przy jej porodzie, tak jak
później jej córka i córka jej córki i każda następna przez kolejne pięćset lat.
Ja jestem spadkobierczynią i dziedziczką ich miłości-
najdłuższej miłości w dziejach ludzkości. Może nie mam mocy, ale nigdy
nie jestem sama, Terry jest w moim sercu, kocha mnie i będzie chronić,
spełniając tym samym obietnicę, od której być może nigdy nie będzie mu
dane się uwolnić.
Komentarze
Prześlij komentarz